Kredyt na ślub i wesele – czy to się opłaca?

[Głosów:1    Średnia:5/5]

tani kredyt na weseleŚlub kosztuje. Co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Grubo myli się ten, że wydatki przyszłej pary młodej zaczynają się od wynajęcia lokalu i kupna weselnej kreacji. Pierwszy kosztem jest już pierścionek zaręczynowy. Ma się dobrze prezentować, ma wzbudzać zachwyt, musi więc kosztować. Skąd ma wziąć na niego pieniądze młody żonkoś, który co dopiero skończył studia lub rozpoczyna poszukiwania pracy? Jeśli nie jest ma bogatych rodziców, nikt nie przekazał mu pokaźnego majątku w spadku lub nie wygrał w totolotka, na myśl przychodzi mi tylko jedno rozsądne rozwiązanie – kredyt, kredyt na pierścionek, kredyt na wesele.
ŻYCIE NA KREDYT
W XXI wieku możemy wziąć kredyt dosłownie na wszystko. Były już pożyczki na dom, mieszkanie, wakacje. Nadchodzi era kredytów na ślub. Nic w tym dziwnego. Koszta przyjęć weselnych oraz wydatków związanych ze ślubem rosną w zastraszającym tempie. Jeszcze 10 lat temu wyprawienie wesela kosztowało narzeczonych średnio o połowę mniej niż dzisiaj. Co w takiej sytuacji począć? Odwlekać ślub w nieskończoność czy może całkowicie z niego zrezygnować?

DROGIE ZABEZPIECZENIA SPŁATY ZOBOWIĄZANIA
Duża grupa ludzi znalazła wyjście z tej sytuacji. Jest nim weselna pożyczka. Coraz więcej banków ma ją w swojej ofercie. Co więcej, placówki bankowe dobrze zdają sobie sprawę, że ich potencjalni klienci z reguły nie dysponują pokaźnym majątkiem, hipoteką pod którą mogli by wziąć kredyt. Dlatego też takie zabezpieczenie nie jest od wnioskujących o kredyt wymagane.

FORMALNOŚCI KREDYTOWE
Istnieje jednak szereg warunków, jakie musi spełnić osoba/osoby ubiegające się o tego typu kredyt. Wymagane są stosowne dokumenty kredytowe m. in. zaświadczenie o zarobkach, umowa o pracę, poświadczenie ubezpieczenia itd.

INWESTYCJA KTÓRA NIEKONICZNIE SIĘ ZWRÓCI…
Zaciągnięcie kredytu na ślub to trudna decyzja. Wymaga nie lada odwagi. Zwykle biorąc pożyczkę na ten, czy inny cel w jakiś sposób zwraca się nam ona. W przypadku kredytu na ślub jest to inwestycja bez widoków (materialnych rzecz jasna) na przyszłość. Nie ma się co łudzić – marzenia kosztują. Ale czyż nie po to one właśnie są? Nie po to by je spełniać? Weselna zabawa kosztuje, ale  ślubu marzeń nie powinniśmy traktować w tych kategoriach, jest to przecież wydarzenie bezcenne.

0
0